Na parterze w oknie

Pustym po jej twarzy
Zamieszka?a dzi? samotno??
Wczesnym rankiem my?a twarz
A wieczorem co? czyta?a
Niby nic nadzwyczajnego nie ma w tym
A przyzwyczajenie
Dnia ka?dego ?piewa nam
Ko?ysank? a ty mówisz ?e
Nigdy si? nie spó?nisz
Tylko inni si? spó?niaj?
Przez otwarte okno bia?y motyl wpad?
Krótki sen
Ma?ych drzew
Niebo p?ynie dalej
Mo?e gdzie?
Ona
Na ten sam patrzy zmierzch
Krótki sen
Ma?ych drzew
Niebo p?ynie dalej
Pewnie gdzie? kiedy?
Znowu si? spotkacie


Widzisz pierwszy raz;

spojrzenie i ty;
i niewa?ne to co wokó? jest gdy;
widzisz pierwszy raz bo w
oczach ka?dego tkwi si?a duszy;
widzisz pierwszy raz i wiesz;
?e nadszed? ju? kres
drogi co tu sko?czy? si? chce;
zawsze tak
niewa?ne gdzie;
niewa?ne, bo ?atwiej znale??;
gdy szukasz gdziekolwiek to jest;
niewa?ne gdzie
niewa?ne nic oprócz tego;
co dzieje si? gdy widzisz tak;
pierwszy raz
potem drugi raz; spojrzenie ju? wie;
teraz tylko s?owa szept; dotyk i dreszcz
bo rzeczy proste;
najbardziej s? wiem tak niezwyk?e wystarczy,
?e wiesz o tym on te? to wie
niewa?ne gdzie...
kocha? chciej
wtedy masz powód
by siebie te?