Na parterze w oknie
Pustym po jej twarzy
Zamieszka?a dzi? samotno??
Wczesnym rankiem my?a twarz
A wieczorem co? czyta?a
Niby nic nadzwyczajnego nie ma w tym
A przyzwyczajenie
Dnia ka?dego ?piewa nam
Ko?ysank? a ty mówisz ?e
Nigdy si? nie spó?nisz
Tylko inni si? spó?niaj?
Przez otwarte okno bia?y motyl wpad?
Krótki sen
Ma?ych drzew
Niebo p?ynie dalej
Mo?e gdzie?
Ona
Na ten sam patrzy zmierzch
Krótki sen
Ma?ych drzew
Niebo p?ynie dalej
Pewnie gdzie? kiedy?
Znowu si? spotkacie
Czy my?lisz ?e
Tak ?atwo jest zostawi? co?
Co kochasz cho?
Jeszcze nie spodziewasz si?
?e droga do marze? z ludzi
Sk?ada si?
Zamknij oczy
Ka?dego dnia zmieniam si?
Wi?c pozwól mi by? kim chc?
Ty mo?esz to co dost?pne mie?
Dla serca ucha a reszt?
Zostaw mi prosz? wi?c
Do ?rodka my?li prowadzi
Niesko?czono?? dróg
Mam miejsce które kocham
Lubi? w oknie tam
Samotnie sta?
Przez chwil?
Czu? jak ta?czy czas
Oddalam si? by lepiej móc zobaczy?
Zamykam oczy
Czuj? blask
Woda li?e
Moje stopy
Pi?kny bezczas
Pi?kny czas
By?e? bo by?am
Jeste? bo jestem
B?dziesz czy b?d?
B?d? bo jeste?
Gdy ?witem ka?dym budzisz mnie ?wie?ym
Dotykiem swym
Gdy dni przychodz? noce odchodz?
Ty jeste? tu
By?e? bo by?am... ...etc.
A gdy ju? ciebie zemn? nie b?dzie
Nie b?dzie tu
Tysi?ce li?ci zgodnie zap?acz?
Razem bez s?ów
Mi?o?? oddala albo zbli?a za bardzo nas
Prze?y? samotno?? cho? razem si? jest
Jaka to rado?? by? nikim w ?renicach twych
Wszystko jest wtedy gdy nic dla siebie
By?e? bo by?am... ...etc.
Mi?o??... ...etc.
By?e? bo by?am... ...etc.