Budzisz si?
I ju? sam
Jeste? jeste? zupe?nie sam
Sam na ca?y ca?y wielki ?wiat
Nie ma te? czasu lecz
Mnóstwo rzeczy z którymi nie
Bardzo wiesz co zrobi?
Nic nie pami?tasz
Nie ma ludzi i pami?ci
Nie ma czasu
Bo to taki bez
Bolesny jest kres
Nie ma ludzi i pami?ci
Nie ma czasu i religii
To bezbolesny kres
Na czym sko?czy?am ach
Na tym ?e nie pami?tasz a
Wkrótce wi?c s?abniesz nie wiesz ?e
Trzeba np. je??
P?yniesz ju? w tajemniczym ?nie
Umiesz to sobie wyobrazi??
Budz? si?, znów ta sama wersja zdarze?
Biegn? cho? ju? za pó?no
Kawy ?yk, bior? plecak
I zamykam drzwi na klucz
Dzwoni ten co ka?dego dnia telefon
I ju? wiem - zapomnia?am
Chcia?am wiem - dobrze
Lecz na przekór wszystko dzieje si?
Jedno wiem tego chc?
By od jutra mówi?, ?e
Ju? jestem idea?em
Zawsze przecie? mo?na lepiej
B?dzie tak, bo tak chc?
Wszyscy b?d? mówi?, ?e
Ju? jestem idea?em
Lecz dopiero jutro
Koniec dnia, my?l? le??
W ciep?ej wannie
Jeszcze dwa skrzy?owania
Koniec gry, wracam
Przecie? nie mam czym otworzy? drzwi
Jedno wiem tego chc?
By od jutra mówi?, ?e
Ju? jestem idea?em
Zawsze przecie? mo?na lepiej
B?dzie tak, bo tak chc?
Wszyscy b?d? mówi?, ?e
Ju? jestem idea?em
Lecz dopiero jutro
By?e? bo by?am
Jeste? bo jestem
B?dziesz czy b?d?
B?d? bo jeste?
Gdy ?witem ka?dym budzisz mnie ?wie?ym
Dotykiem swym
Gdy dni przychodz? noce odchodz?
Ty jeste? tu
By?e? bo by?am... ...etc.
A gdy ju? ciebie zemn? nie b?dzie
Nie b?dzie tu
Tysi?ce li?ci zgodnie zap?acz?
Razem bez s?ów
Mi?o?? oddala albo zbli?a za bardzo nas
Prze?y? samotno?? cho? razem si? jest
Jaka to rado?? by? nikim w ?renicach twych
Wszystko jest wtedy gdy nic dla siebie
By?e? bo by?am... ...etc.
Mi?o??... ...etc.
By?e? bo by?am... ...etc.